• Wpisów:182
  • Średnio co: 17 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 19:18
  • Licznik odwiedzin:30 829 / 3283 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
+18 (chociaż gorsze rzeczy są pokazywane bez cenzury) Oto dosyć zabawny sposób śpiewania, ale nie buzią
 

 

Jakich to my dożyliśmy czasów,
PATOLOGIA! PATOLOGIA!
dziwnych, niespełnionych, samotnych...
mieszają się tu te wątki,
jak w kalejdoskopie obrazu cząstki...
proste słowa stają w gardle,
bo strach, bo obawa przed czymś nieznanym...
takie czasy, że z sali krzyż zdejmują,
zielna młodzież... PATOLOGIA!
...chce sobie popalić,
a homoseksualiści praw swych domagają...
PATOLOGIA! PATOLOGIA! PATOLOGIA!

Kamil Samotnik
15 luty 2012r.
  • awatar Gość: wszędzie patologia ,kiedy brakuje w ludziach Boga..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

W takie dni jak ten,
nic nie jest takie same,
kocham Cię,
kocham Cię,
a serce me
płonie...

Kamil Samotnik
29 stycznia 2012
 

 

Trzeba wykarczować to zielsko
złych emocji, trzeba.
bunt prowodyra
przeciwko psychologii...

Kamil Samotnik
24 stycznia 2012r.
 

 

Na ostatnie me skinienie,
pamięć wielkich dni,
pamięć czasów iskrą zapłonie,
pamięć miłości pierwszej i najczystszej,
pamięć burzy spod miejsca marzeń nieprzerwanie trwającej,
pamięć wszystkich tych dni, które los był łaskaw mi udzielić.

Kamil Samotnik
16 grudnia 2011
 

 

O jakich ograniczeniach mówisz?
Świat nie ma ograniczeń,
to ludzie je mają,
gdyż nie wszystko rozumieją...

W każdym z nas drzemie bestia
gotowa zerwać się z łańcucha ograniczeń,
odkrywcze, ona potrafi wiele,
lecz to wiele to tak niewiele...

Czas pożegnać się z życiem,
dotychczasowym trzymaniem się zasad,
w imię wyższych celów
nawet zbrodnia czyn usprawiedliwia...

Kamil Samotnik
3 grudnia 2011r.
 

 

zgasły wszystkie lampy,
zgasły wszelkie spory,
ubolewa nad przeszłością
człowiek wewnątrzsystemowy.

każda burza ma swój kres,
każdy spór swój zaczątek,
sądzić teraz trzeba się
za zbrodni naszych zbiór.

jak zniszczyć zło w zarodku?
jak umieć stać pośrodku?
jak przywrócić dawne tchnienie,
szlachetnych czynów odległe lśnienie?

na nic wam wasze pieniądze,
wasze wykresy, statystyki...
patrzmy na nasze wnętrze,
ogromnie się zawstydzimy.

Kamil Samotnik
20 listopada 2011
  • awatar Gość: ostatnie dwie zwrotki mi się podobają!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Świat - pusty byt,
ludzie - martwe dusze,
dno w sercach,
dno w rozumie.

Codziennie myślę sobie:
wszyscy są nienormalni,
tylko ja zdrowy,
tylko ja mam rację,
reszta to głupcy.

Dlaczego
każdy kto myśli inaczej
jest uważany za świra?

Wszyscy kradną,
ja też kradnę.

A rację ma ten,
co nie ma jej wcale.

Taki świat...


Kamil Samotnik
19.11.2011
 

 

Tłum dzikich świni
rzucił się pod pociąg
(psychologia tłumu).

Spasione wieprze nie wiedzą już,
jak się podążało za głosem swego serca,
ot i wpadły pod hamujący na krakowskiej stacji pociąg.

Groteskowo to brzmi, ale za czynem jednej jednostki
przez pomyłkę poszły inne
(psychologia tłumu).

Wszystkim wieprzom się spieszyło
(na weekend długi).

Kamil Samotnik
10 listopada 2011r. - Kraków
 

 

Gdy lato zamyka swoją kartę,
gdy sierpień znika wraz z ostatnim zachodem słońca,
w mej dłoni czujesz chłód, czujesz mój pusty,
zimny dotyk na swym policzku.

Boli ta ostatnia chwila zielonych koni pędzących galopem,
boli słodycz nieodpartych chwil, tych letnich z Tobą,
ginie w trawie świerszcz, przemija wszelki byt,
tak trudno znaleźć ukojenie w żółto-szarej chwili.

Jesień w sercu mym nastała,
opad liści uczuć w nim,
trudne do opisania uczucia
miękkie stały się zeń.

W Wigilię martwych grobów miałko myślę nad sobą,
a Ty ciepłym gestem chcesz mnie uspokoić.
Chroń mnie przed wonią zmarłych dni,
chroń przed zimnem listopadowych ogrodów...

Kamil Samotnik
30 października 2011r.
 

 

bezruch.
ani w tę, ani we wtę...
stoimy zaklęci,
przykuci do tajemnych bram,
wpatrzeni w siebie,
czekając, aż miłość między nami zakwitnie...

jak posągi,
zastałe w posadach,
czekamy aż pryśnie czar.
wiesz, że ja Cię kocham,
wiem, że Ty mnie kochasz,
lecz oboje nie wiemy,
czy to już miłość łączy nas,
czy powstać czas, już czas?

tylko miłość jest w stanie nas oswobodzić,
jednak jeszcze wystarczająco nie zakwitła...

Kamil Samotnik
18 października 2011r.
 

 

szukam prawdy,
prawdy o nowym świecie,
uniwersalnej prawdy.
nie to co stare,
współczesne przeżytki precz -
nowa moda ze starych czasów
"nie to co nosisz na sobie,
lecz co w sercu nosisz ważnym jest".
i chyba tak powinno być, prawda?

Kamil Samotnik
14.10.2011
 

 

Życie to komiks...
Przez barwne stronice przebiega,
czasem czarno-białe.
Patetycznie przybrane,
w dialogi ubrane
(chyba że ktoś niemową jest),
czasem również na wesoło,
czasem na ponuro
toczy się od prologu do epilogu,
po drodze dostarczając
przygód rozmaitych,
tych dobrych i tych złych,
na kartach swych zostawiając wspomnienia...

Kamil Samotnik
  • awatar Gość: TEN WIERSZ JEST JEDNYM Z LEPSZYCH,GRATULACJE!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

jestem sam
i nie wolno mi nic
jestem nieśmiały
i nie wolno mi nic
jestem zamknięty w sobie
i nie wolno mi nic
jestem ograniczony
więc nie wolno mi nic!

ja chcę
zniszczyć dawny porządek
potrzebuję
zniszczyć dawny porządek
ja muszę
zniszczyć dawny porządek
kurewski dawny porządek!

wygaduję bzdury?
tak, jestem ograniczony przecież
tym wszystkim
dawnym porządkiem stanów rzeczy.

fortecę sobie wybuduję
gdzie anarchia panuje
anarchia królem
ja w niej bogiem
absolutnym.

od podstaw
ją będę budować
w końcu musi być jakiś powód
takiego stanu rzeczy -
- rozsądek.

Kamil Samotnik
7 października 2011
 

 

Gaśnie blask upalnego dnia
- zachód słońca.
Przed nami kolejny wspaniały dzień,
kolejna noc, romantyczna noc.

Otwieram mój pamiętnik,
nic szczególnego - zarys minionych dni,
wspomnienie o tym, jak poznałem Ciebie,
chwile ważne, najważniejsze - w pamiętniku mym.

Spostrzegam w nim Twój wpis,
to poemat, krótki, acz treściwy,
zawarte weń wyznanie miłości,
Twoje własne, ach, piękne wyznanie.

Niezłe, niezłe,
chyba powinnaś wydać tomik poetycki!

Kamil Samotnik
21 września 2011
 

 

Skoro nie możesz pokonać Boga -
to Go polub.

Długo walczyłem, szukałem,
aż wreszcie Go poznałem.

Dlaczego walczyłem?
Z głupoty własnej, z niewiary.

Jak walczyłem?
Grzechem pospolitym.

Specjalnie,
świadomie i dobrowolnie.

Jednak okazało się -
tak nie można żyć.

Poszukiwałem Go,
lecz nie umiałem znaleźć.

Lecz Bóg był we mnie,
tak Go odnalazłem.

Gdzie?
Wewnątrz duszy mojej.

Rozpocznij szukać Boga w sobie,
On od zawsze mieszka w Tobie.

Nie ma ludzi czysto złych,
są ludzie grzeszni.

Kamil Samotnik
15 września 2011
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

...i zrobiło się pusto, ciemno zarazem,
gdy jedno słowo twe opadło na mój sen.
całe moje ja zamarło...strach!
wszędy strach, wyobcowanie!
pustka, ból w sercu moim!

zbudziłem się przerażony wielce,
koszmar snu jawą się stał.
już przestałem być radosnym człowiekiem,
z bólu uschły mi członki,
rozstania okrutny żal.

ostatnie kwiaty lata zbieram,
tym razem sam, nie ma już ciebie,
więdną mi w dłoniach... to z rozpaczy.
lato umiera, ja w żałości
rzucam się w przepaść, łamiąc kości.

tyle rozstań ile par,
dzisiaj nie ma już stałości.
co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza,
nawet jak ma chwile słabości,
a w nagrodę - piekło czeka!

Kamil Samotnik
4 września 2011
 

 

jasny jak słońce
POMIDOR!
PO-MI-DOR!
ciemny jak noc
ALE ZGNITY!
DO HASIOKA ZNAKOMITY!
wyliczanka...raz, dwa, trzy,
dziś na front pójdziesz TY!
metafizyka, matematyka,
metafizyka, matematyka,
metafizyka, matematyka,
metafizyka, mate...fizyka.
Matma krulowom naók!
A ortografia w odstawke...
Hce bódzić kontro wersje!!!!!
Pijane literki...
a,ą,c,e,ę,f,g,h,j,l,ł,m,n,s,t,u,w,y,z
Wół się gapi w lakierowany samochód,
widzi plastelinę,
a na niej - cud dziewczynę!
KUPA WOJEWÓDZKI!
Bo ambasada RP leżała na Kubie!
Nie igraj z flagą!
fajnie
by
dać
mu
w
czapę
xwaum piongum yyyrt
Buldog
kondominium
i psia buda i nowy łańcuch.
Wół się gapi w lakierowany samochód,
widzi sprężynę
i sto ton mastodonta Romana.
bydle ze stali jest na fali
krrrt mmsst depakinum chronium
schizogenium pastylkum do zadum
NISZCZY MNIEEEE!!!!!

Kamil Samotnik
4 września 2011
 

 

Cegła za cegłą, cegła po cegle,
buduje się w pośpiechu
DLA MNIE! DLA NICH!
prymitywna, masskulturowa sex-struktura!
z łatwością, już wieledziesiąt lat
masskulturowy syf,
zmieniający umysły jednostek,
czyniący je zwierzętami/świniami,
żądnymi sexu, ciągłych erotycznych doznań,
oddalający ludzi od Boga.
SYF, KIŁA I MOGIŁA!
Ateizm = często antyklerykaizm
Ludzie nieuczciwi, żądni kasy,
człowiek uczciwy nie rozwinie skrzydeł.
TY TKWISZ W TYM GÓWNIE PO USZY!
JA TEŻ!
WSZAK ŚWIĘTY NIE JESTEM!

Kamil Samotnik
20 sierpnia 2011
 

 

Bohater, ze stali wojownik,
mistrz oręża, topornik,
wojak, pola bitwy cudak,
trupy, dla wrogów zmora,
siłacz, kolos najtęższy,
niezwyciężony, w krwi ognistej ochrzczony,
w długim mieczu heros,
hellańskiej ziemi syn, syn niebios,
powie o nim legenda:
wśród stosów trupów,
sięgających chmurnych grani,
on stał na ich szczycie,
w chwale nieprzemijającej przez wieki.
Gdy spojrzał tylko na rozległe równiny,
swym sokolim wzrokiem dostrzegał już zastępy wrogów,
a gdy już z góry opadał na nich,
jego wściekłość była tak wielka,
waleczność tak zażarta,
że zanim kapłani odprawili swe modły,
pół armii leżało martwej,
drugie poły czmychało przed nim.

Kamil Samotnik
Opatowiec, 9 sierpnia 2011.
 

 

Słońce Peru
niech zaświeci nad naszymi głowami
i da nam siłę
do budowy autostrad i kolei,
małych orlików i wielkich stadionów,
niech dzięki niemu
kwitnie przemysł bimbrowniczy
w leśnych zakątkach żubra
i przywita zagranicznych
chlebem, wódką i solą,
niech zawita nam Euro 2012.

Kamil Samotnik
 

 

Najciemniejszą nawet nocą
pójdę do Ciebie w płaszcz ciemny ubrany,
przyniosę prezent dla Ciebie,skromny,prosty,
bo rozmach tu nie ma znaczenia,
jesteś tylko Ty i ja, bez iskry światłocienia.

Miła moja...
Chciałbym Ci coś dać,
coś od siebie,
lecz nie wiem co,
tak naprawdę niewiele posiadam...
Może Ty doradzisz, pomożesz
w walce z mym stanem zwanym pustostanem?

Jestem prostym,ubogim człowiekiem,
daleko mi do ideału szczerze mówiąc,
płynę rzeką czasu przez życie,
lecz gdy szkwał przyjdzie, ja tonę,
jedynie los podaje mi rękę -
wtedy wdzięczynym mu za to,
lecz gdy nie zaznam pomocy
opadam na dno.

Mam dosyć tego opadania w toń
i płynięcia z nurtem rzeki...
Czas pójścia pod prąd nadchodzi,
w górę tej rzeki, aż do źródeł,
a źródła te to źródła naszego człowieczeństwa,
piękne wartości, czasem tak piękne,
że niektórym pozostaje tylko o nich śnić.
Chciałbym iść tam z Tobą...
Chwyć mą dłoń, zamknij oczy
i powiedz szeptem, że chcesz tam być...

Są takie rzeczy, których naprawdę się lękam...
Strach przed pierwszym krokiem,
przed odrzuceniem, zniechęceniem, samotnością...
Boje się, że mnie odrzucisz,
że nie zrozumiesz,
że się zniechęcisz,
że zostanę sam ze swym marzeniem.

Mam marzenie!
...a któż ich dzisiaj nie ma - odpowiada głos.

Kamil Samotnik
25 lipca 2011
 

 

po cichutku, pomalutku,
idą trzej chłopcy malowani.
wypili wódki po troszku
i dlatego najebani.
po co kluby po co drinki,
my wolimy nasze pieńki.

Janusz Korzec - Sobolewski
24 lipca 2011r.

Neoromantyzm młodzieżowy powraca w epickim stylu!
  • awatar Gość: JKS wraca! Neoromantyzm wraca! Same powody ku radości!
  • awatar Gość: to dobrze że wraca ;) będzie miło czytać:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Nad głową szaleje żywioł,
błysk, błysk, wali się grom,
wiatr ścianą płaczu mi w twarz uderza,
huragan olbrzymi, dudniący ton.

Potrzebuję cię wichrze, by dłużej żyć,
niezbędnyś mi fleszu, drogę mi rozjaśnić,
ty także deszczu, z szarości mnie obmyj,
a ty gromie - spal zło me w piekle plazmy.

Wesoło tak gonić za tobą co dnia,
piękna i trudna do ogarnięcia jesteś zarazem,
czasem spokojna , czasem niszczycielska,
chcę być przy twym boku - razem.

A kiedy Panią mi się staniesz,
ja przy Twym boku trwać będę cierpliwie,
i nigdy nie będę już sam,
nie będę się tego bać natarczywie.

Kamil Samotnik
14 lipca 2011, pisane podczas burzy z wieloma wyładowaniami wewnątrz chmurowymi.
 

 
tonacja wesoła, wokal kabaretowy, jedynie refren w poważnym tonie



1. Ach, kolejny piękny dzień
wstaje znów, budzę się
do życia, w którym serca pustka, żal...
Kawa, śniadanie, golenie,
wiem, że znowu nic nie zmienię,
słońce uderza swym promieniem mą znudzoną twarz.

"Jeśli ktoś wie skąd wzięła się ta niemoc
proszony jest o kontakt telefoniczny
pod numer: XXX XXX XXX."

Ref. Zagubiony pośród mgły,
tracę wiarę w swoje sny,
szukam szczęścia,
szukam szczęścia...

Przejmujący strach i ból
w najgorszej ze swych ról
wyniszcza mnie,
wyniszcza mnie!

2. Geniusz ze mnie, można rzec:
naprawiłem sam dziś piec,
lecz będąc sam, nie wejdę tam, gdzie mi kazał Pan.
To moja karta i ja ją tworzę,
lecz żaden człowiek mi nie pomoże,
nie pomoże, dopóki sam nie pomogę sobie.

"Jeśli ktoś wie skąd wzięła się ta niemoc
proszony jest o kontakt telefoniczny
pod numer: XXX XXX XXX."

Ref. Zagubiony pośród mgły,
tracę wiarę w swoje sny,
szukam szczęścia,
szukam szczęścia...

Przejmujący strach i ból
w najgorszej ze swych ról
wyniszcza mnie,
wyniszcza mnie!

3. Idę do pracy, wsiadam w PKS
(po drodze zaatakował mnie pies
a ja jestem z natury
bardzo nerwowy - przyznacie gbury)
mniejsza o to...
W pracy robotę zawaliłem,
kasy nie dostanę - fuchę straciłem,
resztkę pieniędzy przepiłem.
Nic nie zostało -
ja sam zostałem
ze swym problemem,
wiem, że nic nie zmienię,
bo troszkę za późno już...
Bye, bye Poland!

Ref. Zagubiony pośród mgły,
tracę wiarę w swoje sny,
szukam szczęścia,
szukam szczęścia...

Przejmujący strach i ból
w najgorszej ze swych ról
wyniszcza mnie,
wyniszcza mnie!

Kamil Samotnik
9 lipca 2011
 

 

Spokój tu taki nieziemski -
pomimo, iż to oddział męski
szpitala psychiatrycznego
w mieście, którego z przyczyn personalnych
jak najbardziej - podać nazwy nie mogę.
To raczej spokojne miejsce -
wbrew stereotypom
tradycyjnego domu wariatów.
A ja odpowiadam: wskażcie mi tu
chociaż jednego wariata!
No wskażcie!
I cisza...
Nic się nie zmienia,
moje wołanie nie zmąciło spokoju
wewnątrz panującego.
I tak - można powiedzieć -
minął mi tutaj cały miesiąc.
Pacjenci spokojni, bez żadnych ekscesów -
można rzec - w codziennej, szarawej nudzie
tutaj egzystują. Lekarze, jak to oni,
swoją pracą zajęci - czasem tylko się
pytają "co panu dolega".
I tak to właśnie działa!
A wy się baliście "ciemnych okowów
szpitala psychiatrycznego..."
Dobra, zdałem już relację -
już wieczór: pora na kolację.
Kończę już.
Do zobaczenia w "normalnym" świecie.

Kamil Samotnik
22 czerwca 2011
 

 

Porzuciłaś mnie:
bo nie miałem fajnych ciuchów,
bo nie miałem zgrabnych ruchów,
bo mą twarz szpeciły dwie ropne krosty,
bo nie potrafiłem załatwić sprawy u starosty,
bo nie miałem wystarczającej ilości kasy,
by móc spełnić twą zachciankę na wczasy,
bo zachorowałem i musiałem brać leki,
bo pochopnie nieco rozdałem własne czeki,
bo zdrożało paliwo,
bo poszedłem z kumplami na piwo,
bo byłem za gruby, za chudym też być źle,
skrajności, jak widać, zniechęcają cię,
bo zabrakło żelu,
bo było nas wielu,
bo nie umiałem tańczyć disco,
bo stu kilo na klatę nie dałem rady wycisnąć,
bom słaby jak niemowlę,
bo mieszkam za Kownem,
a to za daleko by cię widzieć,
zwłaszcza, że mieszkasz nad rzeką Prypeć,
bo nie mam samochodu,
bom chłopa syn spoza bogatego rodu,
bom nieudacznik
i w ogóle to beznadzieją ode mnie wieje ;
przynajmniej ty tak twierdzisz.

Jest tyle powodów,
przez które każdego dnia
porzucasz mnie, zostawiasz samego,
często absurdalne powody
decydują o samotnym bycie drugiej osoby.

Kamil Samotnik
10 czerwca 2011
 

 

Zło konieczne?
Niekoniecznie.
W czasach gdy pacjent
hipokratejską normą był,
prawa miał, godność zachował,
ten szatański pomiot
lekiem na wszystkie dolegliwości
stał się powszechnie.
Dziś już nie ma tego
"szprycha ci w oko" -
i znikają wszelkie zmartwienia,
wszelka radość i nadzieja ;
człowiek zostaje w pustce sam,
czy otworzysz mu Panie nieba bram?
Nie, nie ma już,
nie ma już
nadziei...

Kamil Samotnik
7 czerwca 2011
  • awatar Koniec bloga: wiesz co, powinieneś spróbować w walce z depresją wybrać się na msze uzdrawiającą więcej o tym znajdziesz w tej telewizji http://www.tv.odnowa.org/ spróbuj, na pewno Ci nie zaszkodzi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

To jak morze głębokie,
złotym kolorem lane,
cudna jego piana
słodzi jego byt.

Smakuj człowieku piwa,
to zdrowa tobie rzecz,
chmielowy smak niczym malina
pnie w górę, uderza piorunem.

A czas cię nie goni,
skądże ta obawa.
Pij piwo, zdrowy płyn,
unoś się w górę wraz z nim.

Kamil Samotnik
1 czerwca 2011
  • awatar Gość: ja dzisiaj zbierałam na piwo.. a wiersz ciekawy ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Moje problemy mnie przerosły. Sesja, stres, samotność...miałem już tego dosyć. Postanowiłem dobrowolnie poddać się leczeniu. Jutro idę do szpitala psychiatrycznego. Nie wiem, jak długo mnie nie będzie. Mam nadzieję, że uda mi się ostatecznie pokonać depresję, choć to nie będzie łatwe...

Kamil Samotnik
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›